|
Przemyślenia Tygrysa na temat ognia ciągłego i pancerzy - wersja1.1
Wkładam nowy magazynek, przeładowuje, wychylam się i strzelam. Lecąca chmura ołowiu zmiata wszystko na swojej drodze. Koniec. Chowam się i zmieniam magazynek i wszystko od nowa. Wdaje się, że to takie proste. Szkoda, że się tak tylko wydaje. Zgodnie z zasadami w podręczniku gracz deklaruje ilość wystrzeliwanych pocisków i wykonuje taką samą ilość testów. Jedna seria i przez pół godziny turlania. Część MG przekonała graczy, aby zrezygnowali z takiego trybu ognia, inni stworzyli własne zasady.
Od jakiegoś czasu zastanawiałem się sam nad tą kwestią i doszedłem do kilku wniosków. Po pierwsze podręcznikowe zasady są realne, ale znacznie spowalniają grę. Po drugie sekwencja walki na 3-godzinnej sesji nie może trwać 1,5 godziny. Walka ma być tylko tłem wydarzeń, a nie istotą gry.
Osobiście proponuję znaczne ułatwienie techniczne, polegające na podniesieniu target number o 2, względem podstawowego dla ognia pojedynczego. Każdy wynik ponad TN, na każdej kości to +1 pocisk w celu. Czyli zasięg krótki TN 4 + 2 za ogień ciągły (suma TN 6). Rzucając 6K6 otrzymujemy następujący wynik 8, 9, 5, 3, 3, 2, 4. Mamy 2 sukcesy ponad 6, więc za każdy sukces pocisk plus suma wartości ponad 6 to 5, czyli cel otrzymał 7 kul (2+5). Pojawia się pytanie i co dalej? Każda kula to +1 do siły ataku (nie do obrażeń), dodatkowo za każde 3 kule w celu wzrasta poziom obrażeń +1. Strzelając z AK-97 o kodzie obrażeń 8S otrzymujemy 13S (8+5 kul - siła ataku). Dodatkowo zwrost obrażeń z S na Z, zgodnie zasada mówiąca o wzroście obrażeń o poziom, za każde 2 sukcesy i o jeden za 5 pocisków. Odnosząc do powyższego obrażenia wzrastają z Średnich na Zabójcze. Ostateczny kod wygląda następująco 13Z. Odnosząc się do kwestii zużycia amunicji rzucamy 3K6 + ilość kul w celu i mamy ile povcisków wystrzeliliśmy. Pozostaje jeszcze kwestia odrzutu. Ponieważ nie można utrzymać broni strzelającej ogniem ciągłym w jednej pozycji należy “chwile ochłonąć”. Polega to na zaprzestaniu strzelania na jedną akcje złożoną lub strzelanie z modyfilatorem +n, gdzie n oznacza ilość wystrzelonych pocisków w poprzedniej akcji. Działania kompensatorów odrzutu oczywiśnie niwelują negatywne efekty.
Co do prowadzenia obstzrału seriami to proponuję pozostawienie zasad bez zmian.
Kolejną zaskakującą rzeczą jest wyparowanie ran przez pancerze. Wydaje mi się za rozsądne, aby miało to odzwierciedlenie w ogłuszeniach. Czyli wyparowania ran, w których brał udział pancerz, zapisujemy dodatkowe ogłuszenia lekkie, niezależnie od poziomu otrzymanych ran. Wynika to z faktu, że na kamizelkę działa siła, która jest przenoszona i odczuwalna przez cel. Przykładowo obniżając obrażenia z zabójczych na ciężkie cel otrzymuje ogłuszenie lekkie oraz oczywiście ranę ciężką.
_________________ Strzelaj celnie, pilnuj pleców i nigdy nieufaj smokom.
|